Czyli jak to się wszystko zaczęło
Dokładnie to żaden z nas nie pamiętam. Wiadomo tyle, ze ojcami całego projektu Korony a następnie EiMowych wyjazdów jestem ja wraz z Murashem (Karol Sitek, wszystkie wzmianki na blogu o Karolu dotyczą Włodiego). A zaczęło się od naszego wspólnego wypadu w Góry Świętokrzyskie w celu zdobycia Łysicy.Wspólnymi siłami w jakimś tam stopniu udało nam się ustalić przebieg tamtych wydarzeń roku 2010.
Właśnie kończyły się nasze najdłuższe wakacje (w teorii), skończyliśmy liceum, pozdawaliśmy maturę, podostawaliśmy się na studia i tego typu podobne historię. Wtedy też w niewyjaśniony do końca sposób razem z Sitkiem wpadliśmy na pomysł rajdu w Świętokrzyskie na 11 listopada. Miała to być kontynuacja wyjazdów licealnych organizowanych przez szkołę (chodziliśmy do klasy o profilu turystycznym, o tym będzie mowa dalej).
Wraz z przygotowaniami do wyjazdu (o tym gdzieś dalej) pojawiła się idea Korony Gór Polskich. Do końca nie jesteśmy w stanie dokładnie określić momentu kiedy to doszliśmy do wniosku, ze fajnie byłoby dokonać czegoś takiego. Śmiało można powiedzieć, ze przypada to na okres końca lata 2010 (moja prywatna tabelka KGP pochodzi, z początku 2011 rok).
Tak więc niedawno minęły dwa lata od pierwszego wyjazdu. I mam nadzieje, że długo jeszcze będę miał przyjemność opisywać nasze przygody.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz